Cenne oleje dla zdrowia i urody
Pin It

Jedne sprawią, że przytyjemy i zwiększymy szansę na zawał, inne pomogą nam żyć długo i zdrowo. Po które oleje warto sięgnąć?

Oliwa z oliwek

Nadaje się do smażenia, gotowania, sałatek, zup, a nawet zamiast masła do codziennych kanapek. Obniża poziom cholesterolu przez co przeciwdziała np. miażdżycy, jest niezwykle bogata w kwasy omega (tak potrzebne zarówno kobiecie w ciąży, jak i dziecku), a do tego zawiera dużo przeciwutleniaczy potrzebnych dla zachowania pięknej skóry i witamin, takich jak A, E, D i K. Jest więc świetna przez cały okres ciąży i dla maluchów już od 6. miesiąca życia. Oliwa ma też działanie przeciwzapalne. W kosmetyce uchodzi za jeden najlepszych na świecie naturalnych olejków nawilżających. Nadaje się na końcówki włosów, spierzchnięte stopy, ciążowy brzuszek czy dłonie.

Olej z pestek winogron

Ma właściwości podobne do oliwy – zawiera witaminę E, dużo przeciwutleniaczy i substancji poprawiających odporność. To dobra alternatywa dla pań, które w ciąży mają bardzo wyczulony węch. Nie każdemu odpowiada charakterystyczna woń oliwy z oliwek, a olej z pestek winogron jest praktycznie bezwonny, przez co pasuje niemal do każdej potrawy. Nadaje się również dla kilkumiesięcznych dzieci. Można nim wykonać też masaż, bo świetnie się wchłania i znakomicie odżywia skórę (sprawdź go tutaj).

Olej migdałowy

Z uwagi na słodki smak i aromat w kuchni używany jest głównie do deserów. Warto zastąpić nim margarynę, bo zawiera witaminy A, B, D i E i nienasycone kwasy tłuszczowe. Jednak najczęściej wykorzystuje się go do pielęgnacji. Znany jest z silnego natłuszczania połączonego z wyjątkową łagodnością. Jest często stosowany nie tylko do pielęgnacji skóry w ciąży, ale też do natłuszczania skóry niemowlęcia i do masażu okolic intymnych, aby uelastycznić skórę z myślą o porodzie. Znajdziesz go w tym miejscu.

Olej kokosowy

Bardzo charakterystyczny smak sprawia, że w kuchni najczęściej bywa stosowany do deserów i dań we wschodnim stylu.  A szkoda, bo w przeciwieństwie do większości tłuszczów odżywia ciało, pobudza je do odnowy i spalania kalorii a także pomaga budować odporność (zawarty w nim kwas laurynowy zawiera podobne pod tym względem substancje co… mleko matki). Warto go stosować już przy pierwszych wypiekach robionych z myślą o dzieciach. Często używa się go w kosmetyce. Silne właściwości nawilżające i gojące w połączeniu z obłędnym zapachem sprawiają, że aż się chce wysmarować nim całe ciało. I słusznie! Nadaje się nie tylko na suchą skórę, ale też na podrażnione od słońca czy mrozu włosy i twarz. Uwaga! Olej kokosowy, który kupimy w drogerii, najczęściej nie będzie się nadawał do jedzenia. Jeśli chcemy wykorzystać go na dwa sposoby, sięgnijmy lepiej po eko-olej kuchenny (który kupisz tutaj).

Olej lniany

Olej lniany to jeden z niewielu produktów, które zawierają kwasy omega 3,-6 i -9. Już samo to sprawia, że jest nieoceniony do budowania zdrowej skóry, włosów i paznokci, przeciwdziałaniu depresji i odżywiania mózgu. Wszystko to dotyczy też dziecka rozwijającego się w brzuchu mamy. Dodatkowo zawarte w siemieniu lnianym składniki zapobiegają przedwczesnemu porodowi. Olej lniany spożywa się na zimno, bo w czasie smażeniu traci swoje właściwości. Poleca się go wręcz traktować jak suplement diety (m.in. w tzw. diecie dr. Budwig) i co rano wypijać łyżeczkę. Można go również dodać w ciągu dnia do sałatek. Warto też spożywać codziennie siemię lniane zalane ciepłą wodą. Kupisz go tutaj.

Olej sezamowy

Ten olej obniża poziom sodu w organizmie, przez co może mieć szczególnie korzystne właściwości w czasie ciąży, gdy z powodu nadmiaru tego składnika często puchną nogi. Obniża też ciśnienie i poziom cukru we krwi. Zawiera białko, wapń i magnez, co czyni go idealnym olejem dla osób, które unikają mięsa czy dzieci, które z powodu alergii nie piją mleka. Znajdziesz go w tym miejscu.

Olej arganowy

Z racji rzadkiego występowania olejek arganowy nazywany jest płynnym złotem Maroka. Zawiera ponad 100 substancji odżywczych i od wieków używa się go do wszystkiego: włosów, twarzy i ciała. Doskonale nawilża i może być pomocny zarówno przy skórze wiotczejącej, jak i suchej czy… trądzikowej. Jedyny jego minus to charakterystyczny zapach, który może kojarzyć się z… apteką (właśnie w takiej aptecznej buteleczce można go najczęściej kupić). Dlatego rzadko stosuje się go w kuchni.

Olej rycynowy

Nie bez powodu nasze babcie nakładały go na włosy, wypadające rzęsy czy słabe paznokcie – olej ten zawiera aż 5 glicerydów kwasu tłuszczowego, dzięki czemu doskonale odżywia i wzmacnia. Jest też używany leczniczo przy zaparciach, jednak często można zaobserwować bolesne skutki uboczne w postaci skurczy czy nagłych biegunek. Ale uwaga – olej rycynowy może też wywołać przedwczesny lub bolesny poród. I choć nie wiadomo, czy w podobny sposób zadziała, gdy wetrzemy go w rzęsy, w ciąży lepiej znaleźć inny środek do pielęgnacji.

Olej z czarnuszki

W jego składzie znajdziemy naturalne substancje przeciwalergiczne, korzystną dla odporności biotynę i kwas omega-3 i omega-6. Czarnuszka przyjmowana doustnie w postaci oleju może poprawiać laktację u kobiet karmiących, a u małych dzieci – działać przeciw zaparciom. Z tego powodu nie poleca się go kobietom w ciąży, bo może wpływać na płód. Jest uważany za jeden z najsilniejszych naturalnych antybiotyków. Według niektórych badań u 80% dzieci cierpiących na alergię, którym podawano olej z czarnuszki, objawy ustąpiły lub zmniejszyły się. Uwaga – lecznicze właściwości oleju stwierdza się już przy dawkach rzędu kilku mililitrów dziennie. Olej ma charakterystyczny, nieco gorzki smak. Szukaj go tutaj.

Olej z wiesiołka

Ze względu na rzadkie występowanie i wysoką cenę (sprawdź tu) rzadko stosuje się go w kuchni. Co ciekawe, pobudza produkcję śluzu w szyjce macicy i polepsza jego jakość, przez co poleca się go parom, które starają się o dziecko. Jest jednak też bardzo cenionym składnikiem kosmetyków, bo w aż 80% składa się z nienasyconych kwasów tłuszczowych (to więcej niż w oliwie) i zawiera dużo substancji o działaniu antyoksydacyjnym. Najczęściej stosuje się go na alergię skórną i przy suchej cerze.

Olej z pestek dyni

Olej z pestek dyni zawiera aż osiem witamin, selen, cynk i magnez, a także wyjątkowo korzystną kombinację kwasów tłuszczowych, które poprawiają stan serca i są lekkostrawne. Dzięki temu jest to świetne remedium nie tylko na łamliwe paznokcie czy brzydką cerę, ale też na wahania nastroju i chandrę. Należy go jeść na surowo, a więc w sałatkach czy zupach. Można go dodawać do posiłków już u 6. miesięcznych dzieci. Sprawdza się też do natłuszczania i nawilżania skóry, choć dla lepszego wchłaniania przy masażu poleca się go łączyć np. z oliwą z oliwek. Kupisz go w tym miejscu.

Olej palmowy

Surowy, w postaci pomarańczowej, zawiera mnóstwo karotenu, witaminy A i E, dzięki czemu jest świetną alternatywą dla kremów brązująco-nawilżających, które dla wielu pań w ciąży mają zbyt intensywny zapach. Niestety, olej palmowy, który znajdziemy w składzie wielu słodyczy czy gotowych dań, to ten rafinowany i utwardzany – pozbawiony większości wartości odżywczych i sprzyjający zatykaniu żył czy miażdżycy. Surowy olej łatwo kupimy jednak w internetowych sklepach eko, kosmetycznych i orientalnych.

Naturalne i zdrowe produkty StraganuZdrowia

Olej rzepakowy

To chyba jeden z najpopularniejszych olejów stosowanych w kuchni. Wbrew pozorom wcale nie jest pozbawiony dobroczynnych substancji (tłoczony na zimno olej rzepakowy znajdziesz tutaj). Kwas oleinowy sprawia, że działa przeciwzapalnie, a do tego zawiera nieco witaminy E. Niestety, ma też dużo kwasów tłuszczowych, które zwiększają poziom cholesterolu, dlatego poleca się go stosować z umiarem.

Olej słonecznikowy

Dotychczas często pomijany i uznawany za ten bez szczególnych właściwości, obecnie (gdy już zaspokoiłyśmy ciekawość dotyczącą innych, bardziej „egzotycznych”olejów) coraz częściej sobie o nim przypominamy (tu można go znaleźć). A warto, bo zawiera kwasy tłuszczowe i nieco witaminy A. Jest łagodny dla żołądka i neutralny w smaku. Dlaczego więc tak mało się o nim mówi? Głównie chodzi o jego ilość w naszej diecie – wystarczyłaby łyżka dziennie, a w wielu domach płyną niemal rzeki oleju słonecznikowego, który w dużych ilościach może sprzyjać chorobom serca i miażdżycy. Dlatego warto przynajmniej od czasu do czasu w jego miejsce wybrać któryś z opisanych powyżej konkurentów.

Jeśli uważasz ten artykuł za przydatny, podziel się nim z innymi.
Pin It
Pozostań też z nami w kontakcie:
- Polub nasz fanpage na Facebooku, a będziesz na bieżąco z najnowszymi artykułami i ciekawostkami ze świata parentingu
- Śledź nas na Instagramie. Znajdziesz tam ciekawe akcesoria dla dzieci, wartościowe książki i relacje z miejsc, w których bywamy :)
- Zapisz się do naszego newslettera. Jako pierwsza/pierwszy otrzymasz dostęp do najnowszych artykułów, konkursów i różnorodnych bonusów.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ