Ciemna strona ziół - czy zioła mogą zaszkodzić?
Pin It

Według szacunków WHO blisko 80 proc. wszystkich ludzi stosuje roślinne preparaty. Sięgamy po nie chętnie, bo są tańsze niż tradycyjne medykamenty, łatwo dostępne i – w powszechnym przekonaniu – nieszkodliwe. Większość z nas sądzi, że skoro zioła są naturalne, to nie mogą mieć żadnych działań niepożądanych. A to błąd! Nierozsądne korzystanie z darów natury może prowadzić do poważnych konsekwencji.

Niezłe ziółko

Dziurawiec na złe samopoczucie, miłorząb na lepsze myślenie, a na nadciśnienie jemioła. Na pierwszy rzut oka wszystko wydaje się w porządku. Kiedy jednak lepiej przestudiujemy niekorzystne działanie wymienionych surowców, może nam minąć ochota na ziołową terapię. Dziurawiec może prowadzić do przebarwień na skórze, miłorząb zwiększa ryzyko krwawień, a spożycie naparów z jemioły może skutkować wymiotami i biegunką.

Biorąc pod uwagę kryterium negatywnego oddziaływania na zdrowie, zioła podzielić można na trzy grupy. Do pierwszej należą rośliny, które same w sobie są toksyczne i nie powinny być w ogóle używane doustnie. Drugą grupę tworzą rośliny, które przy odpowiednim dawkowaniu pomagają zachować dobrą kondycję, ale stają się niebezpieczne przy zbyt długim czasie przyjmowania lub przy przekraczaniu zalecanej dawki. Trzecią grupę stanowią natomiast te zioła, które stają się groźne w połączeniu z innymi lekami. Jakie zioła zaliczyć można do poszczególnych kategorii?

Uwaga, toksyczne!

Unikać należy doustnego stosowania wszystkich ziół, które zawierają alkaloidy pirolizydynowe. Związki te działają hepatotoksycznie, czyli uszkadzają wątrobę. Obecne są m.in. w ogóreczniku lekarskim (Boragoofficinalis) i żywokoście lekarskim (Symphytum officinale). Szkodliwa dla wątroby jest również kawaina zawarta w pieprzu metystynowym (inaczej nazywanym „kava kava”), którego używanie jest obecnie zakazane w wielu krajach, również w Polsce. Natomiast chińskie zioło Aristolochia fangchi jest niewskazane z uwagi na obecność kwasu aristocholowego, działającego neurotoksycznie (uszkadza nerki) i kancerogennie. Nikt nie powinien spożywać preparatów przygotowanych z opisanych ziół, nie tylko kobiety w ciąży i karmiące piersią.

Można, ale rozsądnie

Liczną grupę stanowią zioła, które powszechnie znane są ze swoich dobroczynnych właściwości, ale stają się niebezpieczne przy niewłaściwym stosowaniu: przyjmowaniu zbyt dużych dziennych dawek i przekraczaniu zalecanego czasu trwania terapii. Trzeba pamiętać o tym, że tak naprawdę każde zioło będzie niekorzystnie oddziaływać na zdrowie, jeśli używamy go nieprawidłowo. Znacznym zagrożeniem jest również nieświadomość interakcji, które mogą zachodzić między ziołami a lekami chemicznymi.

Wspomniany dziurawiec uznawany jest za skuteczny preparat wspomagający leczenie depresji o niskim lub średnim nasileniu. Z drugiej strony jednak taka kuracja może przyczynić się do powstania na skórze pod wpływem słońca ciemnych przebarwień – dziurawiec zwiększa tzw. fotowrażliwość skóry. Podawany razem z lekami benzodiazepinowymi (przeciwlękowymi i uspokajającymi) niebezpiecznie potęguje ich działanie, a w połączeniu z lekami obniżającymi cholesterol może przynosić przeciwny efekt. Według National Institute of Health dziurawiec zmniejsza skuteczność leków, np. stosowanych w terapii AIDS, chorób serca czy nowotworów.

Miłorząb japoński, czyli inaczej Ginko biloba (możesz go kupić TUTAJ), znany jest jako środek pomagający w koncentracji, usprawniający myślenie i kojarzenie. Jak się okazuje, może również prowadzić do krwawień, kiedy przyjmowany jest razem z lekami przeciwzakrzepowymi, np. aspiryną, warfaryną. Innym przykładem niekorzystnego połączenia może być pluskwica groniasta (Cimicifuga racemosa) i leki obniżające ciśnienie – zioło wzmaga ich działanie i może prowadzić do znacznego niedociśnienia. Dlatego tak ważne jest, aby podczas każdej wizyty u lekarza wspominać nie tylko o „prawdziwych” lekach, które stosujemy, ale również o preparatach ziołowych.

Mamo, bądź ostrożna

Szczególną powściągliwość w sięganiu po zioła powinny zachować kobiety w ciąży. W ciąży zwiększa się wrażliwość na wszelkie substancje docierające do organizmu, nawet więc rumianek, uważany za łagodną i niegroźną roślinę, może spowodować uczulenie. Niewskazane są m.in. takie zioła jak tymianek, szałwia, krwawnik. Zioła te mogą działać rozkurczająco na mięśnie macicy, a w efekcie – prowadzić do poronienia. Ponadto szałwia może zmniejszać laktację. W ciąży obowiązuje więc następująca zasada – zastosowanie jakiegokolwiek zioła, nawet zwykłej mięty czy melisy, należy skonsultować z lekarzem!

Na podstawie:

  • Abas Hj Hussin, Adverse effects of herbs and drug-herbal interactions.
  • Ken Wojcikowski, David W. Johnson, Glenda Gobé, Medicinal herbal extracts – renal friend or foe? Part one: The toxicities of medical herbs.
  • Merrily A. Kuhn, Herbal remedies: drug-herb interactions.

Dbasz o siebie i swoją rodzinę? Szukasz ekologicznych produktów spożywczych? Koniecznie zajrzyj TUTAJ.

Jeśli uważasz ten artykuł za przydatny, podziel się nim z innymi.
Pin It
Pozostań też z nami w kontakcie:
- Polub nasz fanpage na Facebooku, a będziesz na bieżąco z najnowszymi artykułami i ciekawostkami ze świata parentingu
- Śledź nas na Instagramie. Znajdziesz tam ciekawe akcesoria dla dzieci, wartościowe książki i relacje z miejsc, w których bywamy :)
- Zapisz się do naszego newslettera. Jako pierwsza/pierwszy otrzymasz dostęp do najnowszych artykułów, konkursów i różnorodnych bonusów.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ