Jakie zupy są najzdrowsze?
Pin It

Jedne mogą uchronić dziecko przed chorobami i zapobiec bólom brzucha. Inne – prowadzić do otyłości i utrwalić niezdrowe nawyki żywieniowe. Które zupy warto wprowadzić do diety dziecka, a które lepiej ograniczyć?

Jak podaje „Newsweek”, Polacy zjadają rocznie 103 litry zupy na osobę, co stawia nas w światowej czołówce. Najczęściej kupujemy zupki chińskie i te z proszku, a w domu najchętniej gotujemy pomidorową i rosół.

Zacznijmy od tych dań, które pomogą dziecku w zachowaniu energii i dobrej kondycji. Królem polskich zup jest rosół, który nie bez powodu pokolenia mam podawały „na wszystko” – przeziębienie, zatrucie, osłabienie. Ten wywar mięsny jest pełen kolagenu, dzięki czemu pomaga stawom. Poza tym ma mnóstwo dobrego na kości białka, witaminy z zawartych w nim warzyw (które dobrze się wchłaniają dzięki tłuszczowi z kury czy kaczki) i substancje wspomagające odporność. Warto zwrócić tylko uwagę na to, żeby robić rosół z najlepszego możliwego mięsa – w ten sposób dziecko przyswaja wszystkie najcenniejsze składniki w nim zawarte, a nie „szumowiny” z taniego mięsa.

Królowa zup

Tłustej, mięsnej zupy nie można jednak podawać małym dzieciom codziennie.  Żeby jednak zapewnić im odpowiednią ilość witamin, wody i mikroelementów, nie ma lepszego sposobu niż sycąca, domowa zupa. Zupa jarzynowa ma bardzo mało kalorii (30–60 w porcji) i pozwala przemycić w posiłku warzywa, którymi na surowo dziecko niekoniecznie się interesuje. Mniej apetyczne warzywa, jak brukselka, brokuł czy pietruszka, można zmiksować, pozostawiając jedynie apetyczne kawałki ziemniaczków i marchewki.

Kolory lata

Niemal żaden niejadek nie oprze się kolorowemu, aromatycznemu chłodnikowi. W upał, gdy dzieci trudno jest zmusić do zjedzenia czegokolwiek, poza lodami czy truskawkami, to „ostatnia deska ratunku”. Chłodnik zawiera w porcji tylko 50–80 kalorii, a jego wersja przyrządzona na kefirze czy zsiadłym mleku pozwala przemycić w daniu pełną wapnia, najzdrowszą formę nabiału, za którą zwykle nie przepadają dzieci. Buraki świetnie działają na nerki i wątrobę, a poza tym regulują poziom cukru, szczególnie te świeże lub lekko twarde – a tych jest w chłodniku najwięcej.

Na przeziębienie

Na przeziębienie dobra jest zupa cebulowa, ale uwaga – nie ta w tłustej, śmietanowej lub serowej wersji. Czysty wywar z cebuli działa odksztuszająco i przeciwzapalnie, a poza tym wspomaga odporność organizmu. Cebula zawiera dużo witaminy C, fosforu i wapnia.

Aromatyczny krem

Kolejna świetna zupa dla najmłodszych to pomidorowa, przyrządzona ze świeżych warzyw lub tych z puszki. Pomaga ona uchronić organizm przed rakiem, miażdżycą, zawałem i chorobami skóry. Co ciekawe, gotowane pomidory mają więcej likopenu (chroniącego organizm przed infekcjami), niż surowe, dlatego warto je podawać osobom w każdym wieku. Najzdrowszy jest czysty bulion z dodatkiem jogurtu lub zupa z niewielką ilością ryżu. Zawiera tylko 50–100 kalorii w porcji.

 

Niemodny, ale zdrowy

„Kopciuszkiem” w tym zestawieniu jest niemodny i zapomniany krupnik. Nie bez powodu często dostają go pacjenci w szpitalach – jest jedną z najzdrowszych polskich zup. Kasza jęczmienna (kupisz ją TUTAJ) oczyszcza organizm, poprawia trawienie i dostarcza organizmowi cennych substancji odżywczych, czym góruje nad ryżem czy makaronem, tak chętnie dodawanym do większości zup. W kaszy zawarte są witaminy B1, B2, PP, B6, kwas foliowy i witamina E. Z dodatkiem warzyw to prawdziwa bomba witaminowa. Krupnik jest bardzo delikatny dla żołądka, dlatego poleca się go nawet bardzo małym dzieciom.

Nie wszystkie są zdrowe

A czy zupa może w ogóle być niezdrowa? Niestety, tak. Na naszej niewiedzy szczególnie często bazują producenci dań gotowych, którzy wiedzą, że na dźwięk hasła „zdrowa, pożywna zupa” natychmiast wrzucimy do koszyka produkt, często nie sprawdzając, co zawiera. A zupy z proszku to bogate źródło utwardzonych tłuszczów, cukru, kukurydzy, soi, barwników, sztucznych aromatów i substancji przeciwzbrylających. Żadna z tych substancji nie powinna gościć na stole kilkulatka w nadmiarze. Najczęściej kupowaną przez Polaków zupą ze sklepu jest… zupka chińska, która niestety nie ma praktycznie żadnych wartości odżywczych. Zdrowiej jest kupić gotowy makaron ryżowy (np. TAKI z dodatkiem prosa), zalać go w domu zamrożonym wcześniej domowym bulionem i posypać natką pietruszki czy ugotowaną marchewką. Nawet, jeśli we własnej kuchni mamy zamiar zrobić zupę zabieloną śmietaną, posypaną skwarkami i z dodatkiem domowego makaronu jajecznego, nadal będzie to zupa zdrowsza, niż większość sklepowych odpowiedników.

Dziennikarz portalu Yahoo! David Zinczenko sprawdził niedawno, jaka jest różnica pomiędzy poszczególnymi, gotowymi zupami ze sklepu. Wyniki go poraziły – zupa ziemniaczana mogła mieć aż 460 kalorii i 16 gramów tłuszczu (w tym 10 gram tłuszczu nasyconego, odpowiedzialnego za podwyższony poziom cholesterolu), podczas gdy inna – tylko 220 kalorii i 7 gram tłuszczu. Zupa pomidorowa mogła mieć porażające 597 kalorii pochodzących m.in. z 54 gram tłuszczu lub niewiele ponad 100 kalorii. Wynik jest więc prosty – zawsze należy czytać etykiety, a najlepiej przygotować zupę w domu.

Domowe zawsze zdrowe?

Warto jednak sięgać tylko okazyjnie po domowe zupy, które mogą zaszkodzić, zamiast pomóc. Jedną z nich jest żurek. Sama zabielana śmietaną zupa ma ok. 150 kalorii, ale hojna porcja ziemniaków, jajka i kiełbasy może dodać kolejne 500. Choć żurek można przygotować bez dodatku żółtka, z jogurtem zamiast śmietany i drobiowym kabanosem zamiast kiełbasy, większość z nas uważa, że to już nie to samo… Dlatego lepiej serwować taką potrawę tylko od święta. Na cenzurowanym są też modne zupy serowo-śmietanowe. Mogą mieć nawet 800 kalorii w średniej porcji, do tego niemal żadnych wartości odżywczych, dużo soli i tłuszczu. Po takiej przekąsce dziecko, zamiast pełne energii, może się stać ospałe i niechętne do zabawy. A po kilku miesiącach częstego spożywania takich zup – również o kilka kilogramów cięższe i bardziej zmęczone.

Jeśli uważasz ten artykuł za przydatny, podziel się nim z innymi.
Pin It
Pozostań też z nami w kontakcie:
- Polub nasz fanpage na Facebooku, a będziesz na bieżąco z najnowszymi artykułami i ciekawostkami ze świata parentingu
- Śledź nas na Instagramie. Znajdziesz tam ciekawe akcesoria dla dzieci, wartościowe książki i relacje z miejsc, w których bywamy :)
- Zapisz się do naszego newslettera. Jako pierwsza/pierwszy otrzymasz dostęp do najnowszych artykułów, konkursów i różnorodnych bonusów.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ