Pin It

Wszyscy kochamy tradycyjne, polskie dania. Jednak gdy pomyślimy o wpływie tłustych sosów, zasmażek i mięs na nasze zdrowie, okazuje się, że części z nich przydałoby się odchudzanie.

Zupa

Różnica pomiędzy zdrową, lekką zupą, a tłustym i niezdrowym daniem jest niewielka. Wystarczy tylko uważnie przyglądać się rodzajowi mięsa, na którym gotujemy i zrezygnować z zabielania. Zwyczaj jedzenia czystych zup warto wpajać dzieciom od najmłodszych lat, by później nie miały problemu z rezygnacją z tuczącej śmietany. Dbająca o figurę mama również powinna świadomie dokonywać wyboru pomiędzy śmietaną (100 kcal w porcji), a jogurtem (20 – 50kcal) w zupie. Rosół na kurze i kaczce to doskonałe danie na zimowe dni, jednak przez większość roku lepiej jest wybierać mniej tłuste wersje potraw. Indyk i chuda cielęcina świetnie nadają się do przyrządzania zup i nie szkodzą żołądkowi. Ważne jest też, co dodajemy do dania. Talerz zupy pełnej ziemniaków czy makaronu starczy kilkulatkowi za cały obiad; na drugie danie zwyczajnie zabraknie już miejsca. Warto eksperymentować z różnymi warzywami i zastępować np. ziemniaki marchewką i selerem. Szczególnie młode podniebienie może łatwo przyzwyczaić się do takiej wersji zupy. Można też zastąpić zwykły ryż czy makaron tym brązowym, który wprawdzie ma zwykle tyle samo kalorii, ale więcej błonnika, witaminy B i cynku. Jedną z najzdrowszych, ale najmniej docenianych zup jest krupnik z kaszą jęczmienną (kaszy szukaj tutaj). Rozgrzewa, pomaga trawić i zawiera więcej mikroelementów, niż rosół z makaronem. Kolejny dobry pomysł to zupy-kremy, w których można „przemycić” dodatkową porcję warzyw. Zupa ze zmiksowanej brukselki, brokułów i włoszczyzny z dodatkiem ziaren prażonego słonecznika to bomba witaminowa, którą powinien polubić każdy maluch.

Drugie danie

Smażone ziemniaki okraszone skwarkami, schabowy w panierce i mizeria ze śmietaną – tak wygląda typowy, polski obiad. Zawiera ponad 1200 kalorii. Gdyby mizerię zastąpić lekką sałatką, schab – pieczonym indykiem, a smażone ziemniaki zastąpić tymi z wody, kaloryczność obiadu zmniejszyłaby się o połowę. Dbając o zdrowie swoje i dziecka nie musimy rezygnować z tradycyjnie polskich specjałów. Musimy tylko ograniczyć tłuste dodatki i skończyć z panierkami. Maluch może jeść nawet codziennie ukochane pierogi, jeśli do ciasta zamiast części mąki dodamy tą razową lub z otrębami, a w nadzieniu zamiast mięsa umieścimy soczewicę, szpinak, chudy twaróg lub świeże truskawki. Komponując bigos możemy za to w miejsce kiełbasy i boczku dodać śliwki, indyka czy orzechy. Tradycyjnego schabowego warto robić na grillu lub niewymagającej tłuszczu patelni. Mięso można obtoczyć w ziołach lub pokruszonych płatkach owsianych (znajdziesz je tutaj) czy migdałach. Na liście mięs, które można spożywać do woli jest indyk, chuda kura i cielęcina; na cenzurowanym są wołowina i wieprzowina. Dobrze, jeśli żeberka czy golonka nie pojawią się w diecie dziecka maksymalnie długo – dla delikatnego żołądka to zbyt duże obciążenie.

Sałatka

Czy da się przytyć, jedząc same sałatki? Wydawałoby się, że to niemożliwe. Jednak jeśli codziennie jemy mizerię z tłustą śmietaną (ok. 150 kcal w porcji) i sałatkę jarzynową z majonezem (nawet 350 kcal), dodatkowe kilogramy mogą być tylko kwestią czasu. Dodatkowo, gotowane warzywa z reguły mają mniej składników odżywczych, niż surowe, więc sałatka jarzynowa w diecie dziecka powinna występować sporadycznie. Ostrożnie należy też podchodzić do gotowych dressingów i mieszanek w proszku, które kuszą na sklepowych półkach. Zwykle zawierają nawet dwa razy więcej tłuszczu, soli i kalorii, niż domowe dania, a do tego dużo konserwantów i sztucznych dodatków.  A co można spokojnie dodawać do obiadów? Mizerię na jogurcie greckim, domowe surówki (te ze sklepu mają zwykle za dużo octu), ogórki małosolne, kapustę kiszoną i nieśmiertelną tartą marchewkę. Ta ostatnia nie musi być nudna: jednego dnia możemy dodać do niej sok z pomarańczy, innego jabłko, cebulkę lub gruszkę. Uważajmy na warzywa w occie i ogórki konserwowe – niestety bardzo podrażniają żołądek, mają mało wartości odżywczych i mnóstwo cukru i soli.

Deser

Sernik, eklerka czy makowiec to istne bomby kaloryczne. Dzieci je kochają, jednak jeśli będą sięgać po nie codziennie, nadwagę mają niemal gwarantowaną. Nie namawiamy jednak do rezygnacji z ulubionych specjałów lecz do lekkiej modyfikacji tradycyjnych przepisów. Internet roi się od propozycji serników bez cukru, banalnych w przygotowaniu, pozbawionych tłuszczu szarlotek, lżejszej wersji bitej śmietany i innych tradycyjnie polskich deserów. Osoby obawiające się nadmiaru cukru powinny przerzucić się na ten trzcinowy lub wybrać cukier brzozowy – ksylitol. Jest zdrowy, a jego niewielka ilość osłodzi duże ciasto. Mamy na diecie często dodają do ciast dla dzieci słodziki. Lepiej jednak nie eksperymentować w ten sposób. Według licznych badań mogą one uzależniać, a poza niską zawartością kalorii, wcale nie są takie zdrowe. Nie znamy też długofalowych skutków zażywania tego typu produktów. Jako alternatywa dla cukru dobrze sprawdza się za to miód naturalny ze sprawdzonego źródła. Atrakcyjne wizualnie dla dzieci są desery z galaretką. Jeśli oszczędzimy im nadmiaru cukru, będzie to bardzo zdrowy deser. Staropolskim specjałem poobiednim był kisiel owocowy. Warto powrócić do tej potrawy. Łatwo przyrządzić go w domu – w wersji z torebki zawiera tłuszcz, konserwanty, barwniki i śladowe ilości owoców. Uważnie przyglądajmy się też gotowym mieszankom do ciast. Choć wydaje się, że oszczędzamy dzięki nim czas, tak naprawdę nie mamy kontroli nad ich składem, więc nie warto ryzykować. Zrobienie samemu sernika czy szarlotki nie powinno być kłopotliwe.  A co z czekoladą? Może znaleźć się w polewach, jeśli wybierzemy gorzką, lub sięgniemy po naturalne kakao (ziarna kakaowca znajdziesz tutaj). I znów: gotowe polewy zawierają tłuszcz utwardzany, który nie służy nikomu.

Jeśli uważasz ten artykuł za przydatny, podziel się nim z innymi.
Pin It
Pozostań też z nami w kontakcie:
- Polub nasz fanpage na Facebooku, a będziesz na bieżąco z najnowszymi artykułami i ciekawostkami ze świata parentingu
- Śledź nas na Instagramie. Znajdziesz tam ciekawe akcesoria dla dzieci, wartościowe książki i relacje z miejsc, w których bywamy :)
- Zapisz się do naszego newslettera. Jako pierwsza/pierwszy otrzymasz dostęp do najnowszych artykułów, konkursów i różnorodnych bonusów.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ