orzechy piorące
Pin It

Uwielbiasz zapach świeżego prania? A zastanawiałaś się kiedyś, co zapewnia mu taką biel i aromat? Tradycyjne proszki to kombinacja substancji chemicznych, które, owszem, z łatwością usuwają zabrudzenia, ale mają też drugą stronę – nierzadko są przyczyną podrażnień i alergii. Delikatna skóra niemowląt jest najbardziej na nie narażona. W czym zatem prać? Na pomoc przychodzą orzechy piorące.

Od wieków stosowane są w Indiach i Nepalu, nie zawierają sztucznych detergentów, są przyjazne dla skóry i środowiska. Orzechy piorące w ostatnich latach robią zawrotną karierę. Sięgają po nie zarówno ekorodzice, jak i osoby bezdzietne, którym po prostu leży na sercu dobro przyrody. Suche, brązowe łupinki ponoć kryją w sobie wielką moc i przynoszą równie wielkie oszczędności. Ta sama partia orzechów – zwykle 5-6 łupinek – może być stosowana wielokrotnie. Jak przekonują producenci i zwolennicy takiej metody, kilogramowy worek łupin będzie służył rodzinie nawet przez rok, przy założeniu, że pranie jest wykonywane 2-3 razy w tygodniu. Co więcej, odwar z orzechów jest uniwersalnym środkiem czyszczącym. Może być nawet używany jako preparat do… pielęgnacji skóry i włosów.

– Wyprałam dotychczas 4 „pralki” (tymi samymi orzeszkami!) i jestem zachwycona! Pranie czyste, miękkie, bezzapachowe! A jak pomyślę, jakie ekonomiczne (niska cena) i ekologiczne – to nic tylko prać! – zachęca do orzechowego prania internautka Krystynka.

Jak używać?

Kiedy już skusimy się na zakup worka orzechów (cena za kilogram: ok. 25 zł), do bawełnianego lub lnianego woreczka (dołączonego zwykle do opakowania) wsypujemy kilka pokruszonych łupin. Woreczek wrzucamy do bębna pralki razem z ubraniami i pierzemy tak jak zwykle. Warto wiedzieć, że im wyższa temperatura prania, tym orzechy szybciej tracą swoje właściwości. Jeśli więc pierzemy w temperaturze 90 stopni Celsjusza, ta sama partia łupinek może być użyta zwykle tylko raz. Ale już przy 30-60 stopniach, mogą być zastosowane nawet czterokrotnie.

Piorące właściwości orzechowe łupiny zawdzięczają obecnych w nich saponinom. Jest to grupa związków chemicznych występujących zwykle w korzeniach lub właśnie łupinach owoców różnych roślin. Podczas kontaktu z wodą zaczynają się pienić. W kolejnych praniach związki te wypłukują się z orzechów, dlatego też zmniejsza się ich skuteczność. Zużyte łupiny nie stanowią żadnego zagrożenia dla środowiska: mogą być np. kompostowane.

Za i przeciw

Ubrania wyprane w orzechach są miękkie i bezzapachowe. Brak zapachu dla jednych użytkowników jest zaletą, dla innych – wadą. Zalecanym rozwiązaniem jest dodanie do prania kilku kropli wybranego olejku eterycznego, np. lawendowego, sosnowego. No dobrze, miękkość miękkością, zapach zapachem, ale co z najważniejszym, czyli z zabrudzeniami? I tu pojawiają się odmienne opinie. Nawet zagorzali zwolennicy orzechów przyznają, że warto dodać do prania trochę sody oczyszczonej, okazuje się bowiem, że białe ubrania mogą szarzeć. Zdarza się również, że łupiny nie radzą sobie z bardziej opornymi plamami, które tak czy siak muszą zostać usunięte przy użyciu tradycyjnego proszku.

– Orzechy może i są ekologiczne, ale mają jedną wadę: w ogóle nie piorą. Próbowałam kilkakrotnie (stosując zgodnie z instrukcją) uprać rzeczy mało zabrudzone, jasne i ciemne. Wszystko wyszło brudne i nieświeże, tak jakbym wyprała w samej wodzie. Szkoda prądu i wody. Stanowczo odradzam – pisze internautka Barbara.


Jeśli nie zdecydujesz się na orzechy piorące, TUTAJ znajdziesz tradycyjne proszki i płyny do prania niemowlęcych ubranek.

fot. honestpantry

Jeśli uważasz ten artykuł za przydatny, podziel się nim z innymi.
Pin It
Pozostań też z nami w kontakcie:
- Polub nasz fanpage na Facebooku, a będziesz na bieżąco z najnowszymi artykułami i ciekawostkami ze świata parentingu
- Śledź nas na Instagramie. Znajdziesz tam ciekawe akcesoria dla dzieci, wartościowe książki i relacje z miejsc, w których bywamy :)
- Zapisz się do naszego newslettera. Jako pierwsza/pierwszy otrzymasz dostęp do najnowszych artykułów, konkursów i różnorodnych bonusów.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ