Pin It

Młode mamy często narzekają na brak gotówki w portfelu – w końcu z dzieckiem wiąże się tyle wydatków… Przedstawiamy proste sposoby, pozwalające zaoszczędzić nawet kilkaset złotych miesięcznie.

Planuj posiłki

Część rodziców ma kulinarne przyzwyczajenia z kawalerskich czasów: kupują bez zastanowienia to, na co przyjdzie im ochota. Przez to tata je na mieście kebab, mama robi sobie zupę, dziecko je spaghetti, a w szafkach i lodówce zalegają kilogramy kasz i warzyw, które w końcu trzeba wyrzucić. Warto co najmniej jeden dzień w tygodniu poświęcić na pozbywanie się produktów, które już mamy. W pozostałe dni również dobrze jest planować, co zje każdy członek rodziny. „Jednogarnkowe” dania, takie jak fasolka po bretońsku, bigos czy risotto mogą starczyć całej rodzinie na dwa dni i są niezwykle tanie. W tej sposób można zaoszczędzić nawet sto złotych tygodniowo.

Zamieniaj się

Bezgotówkowe giełdy ubrań nie są zbyt popularne wśród singli – w końcu o wiele przyjemniej jest udać się do butiku po wymarzoną sukienkę, niż nosić ją po kimś. Jednak w przypadku ubrań dla dzieci jest inaczej – maluchy wyrastają z nich w ciągu tygodni, więc wydawanie na każdy element stroju kilkudziesięciu złotych wydaje się być absurdem. Na takich giełdach można też kupić książeczki, z których cudze dziecko już wyrosło i wymieniać się zabawkami czy akcesoriami dziecięcymi. W twojej okolicy nie ma takiej giełdy? Nic prostszego! Za pomocą np. Facebooka skrzyknij okoliczne mamy na kawę, ciastka i wymienianie się ubraniami waszych dzieci. Zdziwisz się, jak wiele jest w twojej okolicy dziewczyn, chętnych do takiej akcji! Zdobywając w ten sposób wózek, ubranka, zabawki i gadżety możesz zaoszczędzić rocznie nawet kilka tysięcy złotych. Jeśli zapoznasz się już z mamami z okolicy, możecie też pożyczać sobie dziecięce akcesoria – w końcu niektórych z nich używa się sporadycznie, a mimo to są bardzo drogie. Pamiętaj też o bibliotekach dziecięcych – nie tylko można wypożyczać tam książeczki dla dzieci, ale czasem też zostawić tam dzieci na czytanie bajek czy darmowe zajęcia plastyczne.

Dołącz do klubu

Produkty dla dzieci są obowiązkowe na liście wydatków młodych rodziców. Na szczęście wiele sklepów ma karty lojalnościowe (np. Tesco Clubcard) i prowadzi kluby mam (np. Rossnet). Dzięki temu można dostać np. dodatkową paczkę pieluch przy każdym zakupie czy inne bonusy. Takie programy mają też sklepy internetowe – być może opłaca się zrobić w nich na raz zakupy za kilkaset złotych i dostać przy tym bon na kolejne 100 zł i darmową dostawę, zamiast codziennie zostawiać drobne sumy w lokalnym sklepie?

Kupuj grupowo

Jeśli nie przeszkadza ci, że twoja skrzynka emailowa będzie stale pękała w szwach od nowych ofert, warto rozważyć zakupy grupowe. Takich portali jest kilka, a korzystając z nich rozważnie, możemy zaoszczędzić krocie – na lekarzach, wakacjach, zakupach czy wyjściach do restauracji. Trzeba tylko pamiętać, by korzystać z takich ofert tylko wtedy, gdy rzeczywiście pasują one jak ulał do naszych potrzeb i zawsze porównywać ceny. Kupowanie dziesiątek kuponów na bezużyteczne produkty i dyskusyjne usługi odniesie skutek odwrotny od zamierzonego – wydamy więcej, niż zamierzałyśmy.

Niekoniecznie markowe

Markowe pieluszki kosztują około pięćdziesięciu złotych, a te wyprodukowane dla marki własnej supermarketu – około dwudziestu. Jeśli co drugie kupione przez nas opakowanie nie będzie markowe, miesięcznie zaoszczędzimy prawie sto złotych. Do tego dochodzą chusteczki, szampony, mydła, kaszki… Zanim zdecydujemy się na droższą wersję, porównajmy skład – być może jest identyczny, jak w produkcie o połowę tańszym.

Tańsze zamienniki

Tańszych zamienników warto szukać nie tylko w przypadku pieluszek. Również zajęcia pozalekcyjne mogą kosztować kilkaset złotych miesięcznie lub… nic, zależnie od tego, gdzie i przez kogo są organizowane. Być może warto zaoszczędzić pieniądze na późniejsze lata, gdy dziecko będzie dokładnie wiedziało, czego chce. Wtedy wybierze najlepszą z propozycji dostępnych na rynku; teraz, w przypadku zajęć z angielskiego dla dwulatka czy baletu dla trzyletniej dziewczynki, równie dobrze sprawdzi się osiedlowy klub, kawiarnia dla rodziców, co renomowana akademia malucha. Oszczędności można szukać również w domowych rachunkach. Warto porównywać oferty dostaw prądu, internetu i telefonu, i dostosować je do naszych potrzeb. Być może przed narodzinami dziecka wysyłałaś tysiące SMSów, a teraz nie masz na to czasu i korzystasz tylko ze Skype’a? Zrezygnuj więc z drogiej taryfy operatora komórkowego i zamiast tego wybierz telefon np. na kartę.

Życie to piknik

Wiele z nas narzeka, że po wyjściu z domu, gdy dziecko robi się głodne, w desperacji kupujemy mu batony i napoje gazowane, bo nie mamy wyboru. Takie postępowanie nie jest ani zdrowe, ani ekonomiczne. Zamiast tego, przed każdym wyjściem można przygotować „piknikowe” przekąski – domowy kompot w butelce, herbatę w termosie, kanapki, orzeszki, owoce… Być może pozwoli to również nieco zatamować dziecięcy płacz przed każdą wystawą, na której można zobaczyć kolorowe słodycze.

Jeśli uważasz ten artykuł za przydatny, podziel się nim z innymi.
Pin It
Pozostań też z nami w kontakcie:
- Polub nasz fanpage na Facebooku, a będziesz na bieżąco z najnowszymi artykułami i ciekawostkami ze świata parentingu
- Śledź nas na Instagramie. Znajdziesz tam ciekawe akcesoria dla dzieci, wartościowe książki i relacje z miejsc, w których bywamy :)
- Zapisz się do naszego newslettera. Jako pierwsza/pierwszy otrzymasz dostęp do najnowszych artykułów, konkursów i różnorodnych bonusów.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ